Gaminator

graj lub zgiń

 
Mapa strony :: Home » Gry » Doom Resurrection » Doom Resurrection, iPhone

Doom Resurrection

  •  
  • Dystrybutor: App Store
  • Gatunek: Akcja/Arcade, Przygoda
  • Podgatunek: Strzelanka, Survival Horror
  • Cechy gry: FPP
  • Tematyka: Science-Fiction, Horror

Na tę platformę mamy: 6 screenów, 1 recenzji,

« Powrót do listy recenzji

[ + dodaj własną recenzję ]
Użytkownik Czas dodania Recenzja Głos na "graj" pcha recenzję do góry

Pablos Pablos

Zejdź w dół, wstąp do Piekła!

Chyba nie będzie przesadą, jeśli stwierdzę, że nie znajdziesz na świecie gracza, który nie znałby tytułu "Doom". Choć dziś produkcji z posępnym klimatem jest mnóstwo; horrory czy survival-horrory napotkać można co krok, a twórcy prześcigają się w tworzeniu coraz to bardziej udziwnionych wersji Piekła, dla mnie definicją strachu przed monitorem i tak pozostaje "Doom", a konkretnie jego pierwsze dwie części.

"Doom Resurrection" na iPhone/iPod Touch to tytuł bardzo odważny, zmieniający ogólny system rozgrywki znany z gatunku FPS. Chylę czoła przed twórcami za tę odwagę, bowiem zastosowana tu struktura zabawy zdecydowanie nie każdemu przypadnie do gustu. Otóż wyobraź sobie, drogi graczu, że tytuł nie oferuje tak podstawowej (zdawałoby się) opcji, jak poruszanie się bohaterem po planszy! Nasz bohater, jedyny ocalały marine na stacji badawczej na Marsie, musi stawić czoło hordom kreatur, o kształtach przypominających koszmary Hieronima Boscha. A wędrówka przez kolejne plansze odbywa się automatycznie, bohater idzie gdzie chce, nie pytając gracza o jego zdanie - nasza rola ogranicza się tylko do kwestii walki.

W momencie, gdy nasz dzielny marine zostanie zaatakowany, co poprzedza zazwyczaj potępieńcze wycie atakującej nas kreatury, na ekranie pojawia się okrągły kursor - nic innego, jak po prostu celownik. I tu następna ciekawostka. Pewnie wielu graczy spodziewa się, że owym celownikiem poruszamy "palcem po ekranie". Nic bardziej mylnego - do strzelania służy wbudowany w urządzenie akcelerometr. Przechylając iPhone’a na boki sterujemy kursorem, a strzał oddajemy trącając palcem guzik fire. Uspokajam wszystkich, którym wydaje się, iż może to być nieudany pomysł: akcelerometr wbudowany w zabawki od Apple to maszyna bardzo dokładna i opanowanie systemu oddawania strzałów zajmuje dosłownie parę chwil.

Naturalnie byłoby głupotą, gdyby nasz bohater po prostu stał i strzelał. Gdzie tu miejsce na radość z wybijania piekielnych hord? Dlatego prócz klawisza odpowiedzialnego za strzał, znajdziemy na ekranie także drugi - odpowiedzialny za uniki. O ile bowiem niektóre z potworów po prostu pragną nas ugryźć (zombie i pochodne), to nieco bardziej zaawansowane stwory ciemności posiadają już broń, którą używają z wielką wprawą.

Unikanie pocisków to nic innego jak po prostu doskonała zabawa opierająca się na tzw. timingu. Należy bacznie obserwować i "wyczuć" strzały przeciwników, by w odpowiedniej chwili zrobić sprytny unik na lewo/prawo, po czym wykończyć wroga. A propos akcelerometru, wykorzystujemy go także w przypadku, gdy wróg dopadnie naszego bohatera, np. zombie uwiesił się na szyi. Trzeba potrząsnąć iPhone'em, by śmierdząca bestia się odczepiła.

Gra naturalnie, jak na "Doom" przystało, oferuje bardzo ciekawe rodzaje broni, odkrywane stopniowo, tak aby wciąż dostawać coś nowego. Pierwszy karabin maszynowy posiada nieograniczoną ilość amunicji, i wyjątkowo nie uważam, że psuje to klimat. Wszak jesteśmy na Marsie, wiadomo, że ludzkość opanowała jakieś nowe technologie, które pozwalają na automatyczne i niewyczerpane ładowanie broni. Poza tym jeśli w grze nie da się uciec przed przeciwnikiem - można jedynie go pokonać, lub zostać samemu pokonanym, nie powinno zabraknąć amunicji, nóż czy pięści zdecydowanie by się nie sprawdziły. Im dalej w głąb tytułu, tym ciekawsze narzędzia zbrodni, w tym także piła łańcuchowa, bez której nie może się obejść!

Gra oczywiście nie oferuje żadnego ekwipunku, czy inwentarza - nie można sobie "zachomikować" na później dodatkowych osłon czy apteczek. Można takich przedmiotów użyć jedynie wtedy, gdy je odnajdziemy. I tu trzeba uważać - ponieważ nie można samemu poruszać się bohaterem, trzeba naprawdę bacznie zwracać uwagę na to, co znajduje się przed oczami naszego marine. Jeśli zauważymy cokolwiek przydatnego; apteczki, amunicję, broń - trzeba jak najszybciej kliknąć te przedmioty palcem - i są nasze. Szanse, że marine obróci się ponownie w tym samym kierunku są niewielkie.

Aby nieco bardziej niż w klasycznych częściach serii "Doom" skupić się na fabule, twórcy zdecydowali się na kolejny, bardzo odważny krok. Otóż wprowadzono tu postać latającego robota, który towarzyszy naszemu żołnierzowi podczas misji. Wygląda on niestety komicznie, jak elektroniczna pszczoła czy trzmiel; co gorsza wydaje z siebie jeszcze bardziej groteskowe dźwięki, przypominające mocno piski i pojękiwania R2D2 z wiadomej sagi. Jednakże obecność owej maszyny pozwala na odbywanie dialogów oraz odkrywanie opowiadanej tu historii - robot służy nie tylko jako element ostrzegawczy, nie tylko potrafi otwierać drzwi, ale przez niego też komunikują się z bohaterem nieliczni ocalali naukowcy.

Grafika w grze mocno kojarzy się w trzecią częścią "Doom" z komputerów osobistych. Rzecz jasna mamy tu wszystko w pełnym 3D. Design plansz to małe arcydzieło, od pierwszych chwil gracz zaczyna się czuć, jakby autentycznie przebywał na typowej stacji badawczej, jakie oglądaliśmy w setkach filmów - metalowe ściany, stukot butów o podłogę, sporo drabin, mostków, jakieś beczki z radioaktywnymi odpadami, mnóstwo drzwi i przejść prowadzących do kolejnych korytarzy i pomieszczeń, sporo elementów techniki - komputery, terminale... Oczywiście po pewnym czasie gra przenosi się w inne rejony, które już garściami czerpią z graficznego klimatu pierwszych dwóch części serii "Doom" - piekielne, czerwone plansze, z mnóstwem fruwających czaszek, lawą, jakby zawieszone w próżni, w innym świecie.

Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze postaci wrogów. Wyobraźnia twórców zadziwi wielu graczy; początkowe zombie może nie są szczytem możliwości, ale paskudy, które potem wypełzną z czeluści potrafią się przyśnić w nocy - i jest to kolejny element, bez którego "Doom" nie może się obejść. Na szczególną uwagę zasługuje też fakt konstrukcji przeciwników - po udanym strzale z odpowiedniego rodzaju broni można podziwiać całe wnętrze kreatury, ze wszystkimi szczegółami. Gra jest przyjemnie krwista, choć odrzut ciała wroga na kilkanaście metrów po zabawieniu się strzelbą bywa groteskowy.

Niestety mimo piękna graficznego postaci jednej kwestii nie potrafię zrozumieć. Każdy potworek wygląda tak samo, naturalnie w ramach swojego gatunku. Każdy zombie jest identyczny, co naprawdę potrafi chwilami zepsuć zabawę. Nawet naukowiec, który przy rozmowie z bohaterem odziany jest w klasyczny fartuch, grube okulary - po zmianie w zombie staje się taki sam, jak wszystkie wcześniej napotkane. I ta zasada dotyczy wszystkich maszkar.

Druga rzecz, która mnie trochę boli, to bossowie. Przeważnie pokonujemy je bez wysiłku, nieraz nawet bez stosowania uników. Poza tym, niektórzy z nich odbiegają wyglądem od reszty paskud napotkanych w grze; są po prostu czystą groteską, a nie grozą. Nie da się ukryć także, że po pewnym czasie gra mimo wszystko zaczyna się robić nudnawa, nie potrafi wciągnąć gracza maksymalnie. Cóż, te braki nadrabia z całą pewnością radość z niszczenia wrogów: płynne zmiany aktualnie trzymanej broni, testowanie zachowania przeciwników po wystrzeleniu różnych rodzajów amunicji, ogólnie pojęta masakra, śmierć i zniszczenie. Pod tym względem "Doom Resurrection" nie zawodzi, będąc godnym następcą swych dziś już klasycznych poprzedników, i to jest najważniejsze.

0 zgiń

1 graj

Głosy: 1

recenzja dodana przez: Pablos Pablos który uważa że gra ma takie plusy i minusy

+ Plusy

+  klimat "Doom"
+ rewelacyjna grafika
+ dobry dźwięk
+ system uników
+ można się pozbyć nadmiaru agresji

Minusy

  sterujemy tylko podczas walki...
 ...bo bohater przechadza się sam, automatycznie
 lekko psuje klimat fruwający i popiskujący robot
 nie całkiem dopracowani bossowie
 lekko nudnawa fabuła

dlatego Pablos
ocenia tę grę na:

8

Grafika 90%

Dźwięk 80%

Gameplay 80%

Komentarze   0

brak komentarzy