Na tę platformę mamy: 10 screenów, 1 recenzji,
| Użytkownik | Czas dodania | Recenzja | Głos na "graj" pcha recenzję do góry |
Kto lubi odgrzewane kotlety?"Snake" to obok "Tetrisa" jedna z najbardziej rozpoznawalnych gier mobilnych. Nie mam jednak na myśli jedynie telefonów komórkowych. Pamiętacie wysyp gierek elektronicznych w połowie lat 90.? Podłużne zabawki, niejednokrotnie wygięte w połowie (że niby ergonomiczny układ) - właśnie one, prócz nieśmiertelnego ustawiania klocków jako pierwsze oferowały także możliwość zabawy z wężem (bez skojarzeń proszę).Ile wersji powstało na telefony? Około mnóstwa, tak na oko. Teraz do pełnego worka dorzuca się jeszcze znany i lubiany producent - Digital Chocolate. Po uruchomieniu gry ukazuje się klasyczne dla tej firmy menu, gdzie szybko w oczy rzucają się dwa tryby rozgrywki. Pierwszy z nich to "Classic", a drugi "Snake World". Ów klasyczny to po prostu swobodna zabawa, przemieszczenie węża tak długo, aż padnie - krótko mówiąc obowiązkowe bicie rekordów. "Snake World" natomiast to z kolei gra w domyśle właściwa, czyli przygody dzielnego węża, któremu zły brat bliźniak porwał żonę. Fabuła krótka i treściwa, odrobina dialogów i wiele plansz przed nami. Zabawa nie zmieniła się zbyt mocno od czasów prehistorycznych, gdy w naszym kraju królowały telefony marki Nokia, sławiące chwałę węża. Nasz bohater stale jest w ruchu, a zadaniem gracza jest po prostu nim sterować przy pomocy czterech podstawowych kierunków tak, by Snake nie wpadł na przeszkody lub też siebie samego. Z początku naturalnie wąż długi nie jest, lecz wydłuża się z każdą pochłoniętą gwiazdą. Celem każdej z plansz jest osiągnięcie wymaganej długości Snake'a - wówczas pojawia się wyjście i przechodzimy do kolejnego etapu. Aby nie było zbyt nudno kolejne etapy najeżone są przeszkodami. Podstawowe z nich to po prostu blokady, mury. W zależności od etapu będą to pnie drzew, podwodne algi czy inne ustrojstwa, kamienie. Ale znajdziemy tu także rzeczki, uniemożliwiające przeprawę czy inne barykady, ograniczające pole manewru. Twórcy gry wprowadzili do rozgrywki nieco świeżości przez dodanie bonusów. I tak np. zjedzenie muchomora pozwala na spożycie barykad - a w ten sposób odblokowanie uprzednio niedostępnych rejonów. Wówczas można zdobyć klucze, które otworzą pozostałe miejsca, i tak dalej... Bonusów jest przyzwoita ilość, mogą to być na przykład duże gwiazdy, które powiększają długość Snake'a od razu o trzy elementy, mogą to być także ślimaki, które spowalniają naszego bohatera, czy błyskawice, niszczące wrogów. Gra skonstruowana jest tak, że wejście na przeszkodę (lub na siebie samego) nie odbiera życia, a jedynie pozbawia węża z trudem zgromadzonych kolejnych części ciała. Należy szybko zmienić kierunek i dalej mozolnie budować postać. W zasadzie w ogóle nie ma tu czegoś tak abstrakcyjnego jak poziom życia, po prostu gramy, a w razie niepowodzenia jedziemy od początku. Tytuł zbudowany jest z kilku kolejnych lokacji. Każda z nich to pięć misji, charakteryzujących się inną liczbą plansz. Pierwsza misja to jeden etap, druga dwa, a piąta - pięć, które należy zaliczyć jeden po drugim. Na końcu czeka boss, którego za każdym razem pokonujemy nieco inaczej. Co może przyciągnąć do gry? Niestety niewiele. Jest to tytuł dość szybki, od którego może czasem rozboleć głowa, oczy mamy rozbiegane, męczą się błyskawicznie. Grafika nie powala na kolana, no chyba że w sensie negatywnym - wydaje się być stworzona bez wysiłku, jak by producent szedł po linii najmniejszego oporu. Bardzo prosta postać węża, prawie pozbawione animacji dodatki na planszach. Każda seria poziomów wygląda praktycznie tak samo, podobnie zresztą wygląda kwestia dźwięku - melodia szybko się nudzi, a zmienia się dopiero po udanej walce z bossem. Pewną radość w grze odnajdą jedynie zapalczywi fani zdobywania osiągnięć - każda misja posiada bowiem ranking, a zdobycie najwyższego miejsca wymaga skupienia, zero pomyłek i błędów plus zdobycie wszystkiego, co tylko się da. Tak naprawdę okazuje się, iż nie "Snake World" dostarcza nam zabawy, a właśnie tryb "Classic", czyli swobodne wędrówki wężem w poszukiwaniu kolejnych punktowych rekordów. Jak na Digital Chocolate, to tytuł zdecydowanie jest poniżej oczekiwań, odgrzewany kotlet nie pierwszej świeżości, niby da się zjeść, ale smaku próżno szukać. |
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ dyskretny urok klasyki?
+ kolejny wąż na komórkach
+ na siłę: tryb "Classic"
− słaba grafika
− przeciętny dźwięk
− nudny tryb "Snake World"
− Snake Revolution? I gdzie ta rewolucja?