Na tę platformę mamy: 5 screenów, 1 video, 1 recenzji,
| Użytkownik | Czas dodania | Recenzja | Głos na "graj" pcha recenzję do góry |
Zrób sobie dobrze!Ponieważ "Cafe Mahjong" jest pierwszą grą z serii "Cafe", której recenzja ukazuje się w portalu, wypada co nieco rzec na temat samej idei. Otóż Digital Chocolate, znana i lubiana firma, wpadła na pomysł, w myśl którego każdy z Graczy przy pomocy zaledwie jednej wirtualnej postaci będzie mógł brać udział w wielu rozgrywkach. W każdej z gier z serii "Cafe" można utworzyć postać, bądź wczytać już utworzoną. A gier jest sporo, w większości są to gry logiczne, znane na całym świecie, przeniesione na komórki w myśl jednej, jedynej zasady: mają być najlepsze w swojej klasie.Szczerze mówiąc, to w przypadku "Cafe Mahjong" owa zasada potwierdza się w całości. Drugiego tak doskonale wyglądającego madżonga napisanego w javie nie znajdziemy. Choć "Platinum Mahjong" Gameloftu czy nawet "Super Mah Jong Quest" I-Play bliskie były doskonałości, to produkt Digital Chocolate mimo to zostawia je nieco w tyle. Zresztą wystarczy spojrzeć na screeny, by zrozumieć, co mam na myśli. Tak, dokładnie - przede wszystkim grafika. Drugiej tak wyraźnej grafiki w madżongach na komórki po prostu nie ma. Po drugie: czas reakcji i sterowanie - mimo czasem bardzo rozbudowanych plansz (klasyczny żółw np. nie mieści się na wyświetlaczu!) kursor śmiga jak strzała, nie zatrzymuje się, panujemy nad nim idealnie, system sterowania dodatkowo skonstruowany jest tak, by pomyłki w celowaniu kursorem były ograniczone do minimum. Absolutna doskonałość - w "Cafe Mahjong" klawiszami gra się prawie tak dobrze, jak na komputerze myszką. Dalej: mamy do dyspozycji 100 (słownie: sto) plansz! Nie kilkanaście, nie trzydzieści, ale setkę! A każda jest inna. Wiem, co teraz pomyślą malkontenci: pewnie ogromna liczba z nich jest banalna, w stylu dziesięć klocków na krzyż. Otóż nie! Większość to rozbudowane układy, których rozwiązanie może trwać nawet kilkanaście minut! Oczywiście, przy odpowiedniej dawce szczęścia... Naprawdę, o "Cafe Mahjong" można by długo pisać w superlatywach. Że ma bardzo rozbudowany tutorial, dzięki któremu każdy, kto nie wiem jak grać w madżonga, dowie się błyskawicznie, o co chodzi. Że są trzy tryby gry - Classic, Time Attack i Hot Seat, a ten ostatni w dodatku pozwala na grę w dwie osoby. Że system "Cafe" pozwala na zdobycie ogromnej liczby bonusów, że dzięki temu gra ma o wiele większy sens, że dostaje się nagrody, że zmusza do wysiłku intelektualnego... No dobra, to dlaczego na dole nie ma oceny 10? Ech, bo niestety... jest kilka wad. Największą z nich jest system podpowiedzi. Wyobraź sobie, drogi Graczu, fanatyku madżonga, że w momencie zaznaczenia klocka, automatycznie zaczyna migotać jego para - jeśli jest wolna do zdjęcia z planszy. Po co? No ja się pytam: PO CO? I nie można tej opcji wyłączyć... Jak bardzo psuje to zabawę wie tylko ten, kto potrafi przy dobrym madżongu spędzić kilka godzin, kto sobie z samych Chin zorganizował prawdziwego, realnego madżonga z kości bawolej... W grze mamy także tylko jeden zestaw obrazków, lecz ilość układów rekompensuje ten fakt. No i kwestia dźwięku. O ile w menu mamy naprawdę fajne muzyczki, to w trakcie gry jest tylko dźwięk, w momencie zdjęcia pary z planszy. Zawsze ten sam dźwięk, w dodatku zbyt długi. Podsumowując: mogła być to moja gra wszech czasów na komórki. Ale nie jest - przez nieprzemyślaną opcję podpowiedzi oraz potwornie nudny dźwięk. Lecz, mimo tego, tytuł i tak zostawia konkurencję nieco w tyle. To po prostu wypada zobaczyć i wypada zagrać. |
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ rozbudowany tutorial
+ sto układów plansz
+ trzy tryby rozgrywki
+ system cafe i wynikające z niego bonusy
+ muzyka w menu
− podpowiedzi!!!
− dźwięk w grze właściwej