Na tę platformę mamy: 10 screenów, 1 recenzji,
| Użytkownik | Czas dodania | Recenzja | Głos na "graj" pcha recenzję do góry |
I znowu diamenty...Ja naprawdę lubię diamenty. Poważnie, jakem Pablos - uwielbiam układać kolorowe sznurki brylantów, granatów, szafirów, amarantów... Ale, jak mawiał pewien generał dziś ciągany po sądach, "są granice, których przekroczyć nie wolno!". Diamentowa gra powinna być... Długa. To znaczy powinna spełniać jedną, podstawową zasadę: wciągać. Żeby biednemu Graczowi się po prostu chciało grać. Konfrontacja z "Bejeweled" natomiast wypadła blado - tak blado, że aż trudno w to uwierzyć.Do dyspozycji mamy dwa (tylko dwa!) tryby rozgrywki. Pierwszy z nich, "Normal", to zdejmowanie diamentów tak długo, aż zebrane punkty wypełnią cały pasek umieszczony u dołu ekranu. Zasada gry jest jak zwykle taka sama: za poprawnie zdjęty ciąg minimum trzech klejnotów otrzymujemy pewną ilość punktów. Znikające diamenty powodują, iż kolejne zajmują ich miejsce. Jeśli mamy fart (lub umiejętności sterowania tym wszystkim), to kolejne kolorowe pozycje mogą ułożyć się ponownie w ciągi. Wtedy punktów jest już znacznie więcej. I tak etap za etapem, bez żadnych zmian tła, dźwięku, jakoś tak... bezcelowo. Drugi tryb to "Time Trial", gdzie pasek u dołu ekranu już na "dzień dobry" jest w pewnym stopniu wypełniony i zmniejsza się sukcesywnie. Układając poprawnie klejnoty zwiększamy jego zasięg, natomiast gdy na ekranie nic się nie dzieje, gdy Gracz myśli, co zrobić, pasek się zmniejsza. W momencie, gdy jest pełny, przechodzimy do kolejnego, trudniejszego etapu. Gdy natomiast staje się pusty - game over. Rzecz jasna, drugi tryb gry bije na głowę pierwszy. "Bejeweled" to gra na punkty, rozgrywka jest tak skonstruowana, by Gracz pragnął coraz lepszego wyniku. Tu, w momencie utraty życia, nie ma opcji kontynuacji, po prostu trzeba grać od zera. Niestety, nie otrzymujemy żadnych bonusów, nie odkrywamy żadnych nagród, nie zmienia się nawet plansza pod względem graficznym - wszystko zdaje się stać w miejscu. Brakuje też choćby najmniejszego systemu "achievements" - szczerze mówiąc, na ekranie panuje nuda. Bo ileż można... Dodatkowo, jeśli zdarzy się niezbyt szczęśliwa sytuacja, gdy na ekranie nie ma żadnych ruchów, również następuje koniec gry. Nie ma żadnej opcji wymieszania, nic. Gra jest po prostu nudna. Nie przykuwa uwagi wyglądem ani dźwiękiem. Owszem, grafika jest niebrzydka, a dźwięki przyjemne - zwłaszcza gruby głos oznajmiający "level complete" bądź też "game over" - jednak co z tego, skoro grywalność leży na obu łopatkach? Z bólem serca wystawiam przeciętną notę mając nadzieję, iż EA Mobile szybko się opanuje i wyda jakiegoś następcę, który będzie mógł konkurować z mistrzami "Diamond Twister" i "Paris Hilton Diamond Quest". |
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ no... diamenty można poukładać
− tylko dwa tryby gry
− brak wymieszania planszy
− jednostajna grafika
− praktycznie nic się nie dzieje, można zasnąć