Na tę platformę mamy: 15 screenów, 1 video, 1 recenzji,
| Użytkownik | Czas dodania | Recenzja | Głos na "graj" pcha recenzję do góry |
Toksyczne miasto, wersja drugaGameloft zaskoczył wielu wydając na telefony komórkowe "Toxic City", klasyczną bijatykę "chodzoną" ze Spider-Manem w roli głównej, swobodne wykorzystanie niezbyt skomplikowanego, lecz mimo to wciągającego scenariusza i znanych bohaterów. Potem zaskoczył drugi raz - bowiem wydał tę samą grę także na platformę Symbian.Wielu po buildach dla tego systemu spodziewa się przede wszystkim niesamowitej, szczegółowej grafiki 3D, która - zakładając, że będzie płynna - nie jest praktycznie możliwa do osiągnięcia w technologii JAVA. I rzeczywiście, wersja dla telefonów z serii s60 jest trójwymiarowa, choć nie całkiem... bowiem bohaterowie, wszystkie postaci tu występujące są wciąż obrazkami 2D. Lecz zanim podniesie się rwetes z tego powodu, od razu uspokajam: wygląd gry i tak jest przepiękny. Otoczenie 3D jest jednym z ładniejszych jakie oglądałem w grach na telefony komórkowe. Niezwykle wprost szczegółowe, miasto wygląda jak żywcem wyjęte z komiksu i wstawione w trzeci wymiar. Manhattan, Queens - wszystkie ważniejsze dla Spidey'a miejsca przedstawiają się doskonale. Co więcej Gameloft dodał tu całą masę smaczków, takich jak pędzące w tle pociągi, czy zamieszanie na jezdni: samochody, autobusy. A najlepsze jest to, iż nasz bohater spokojnie potrafi wchodzić na obiekty, co dodaje element gry platformowej. Aby nikt nie miał wątpliwości, że Nowy Jork przedstawiony jest w trójwymiarze, zastosowano tu sztuczkę znaną z "Prince of Persia HD", czyli obracanie się kamery, podczas gdy bohater pozostaje na pierwszym planie w tej samej pozycji. Zadbano nawet by przy takiej zmianie można było podejrzeć, co na Spidey'a czeka za rogiem - efekt jest naprawdę dobry. Postaci również wyglądają tak, jakby właśnie opuściły kadry komiksu. "Toxic City HD" nie cierpi na to, co większość gier mieszających style 2D i 3D, gdzie obiekty będące po prostu obrazkiem się rozmywają. Szczegółowość bohaterów jest zaskakująca, podobnie zresztą jak animacja - Spidey co prawda wygląda tak, jak w wersji JAVA, lecz jego oponenci o niebo lepiej! A co najlepsze, jest ich o wiele więcej. Ludzie przekształceni w mutanty przez Green Goblina oraz roboty występują tu stosunkowo rzadko. Palmę pierwszeństwa dzierżą gangi Nowego Jorku, punki i inni twardziele, których nie dopadł jeszcze żaden z licznych superbohaterów panujących w mieście. Wykidajła, gangi motocyklistów, ochroniarze czy zwykłe rzezimieszki, którzy czują się macho z karabinem w rękach. Pokonanie wszystkich nie zawsze będzie proste, na wielu przeciwników trzeba będzie znaleźć sposób, gdyż inaczej oberwie Spidey. Należy uciekać przed strzałami z karabinów, uważać na rzucane granaty, koktajle Mołotowa czy nawet roboty, które po pokonaniu ich wybuchają i zadają obrażenia. Dynamiki wprost nie da się opisać, klawisze telefonu znowu będą musiały sprostać najwyższym testom. Dźwięk w grze to dokładnie ta sama melodia, co w wersji JAVA - bardzo dobrze komponująca się z wydarzeniami z ekranu. Oczywiście odgłosy uderzeń i okrzyki również są obecne. Poważne różnice między wersjami można zauważyć dopiero po chwili - jest tu więcej bossów do pokonania. Prócz Rhino, Electro, Vulture i ma się rozumieć Green Goblina znajdzie się także dr Octopus i inni. Zmianie natomiast nie uległa konieczność dwukrotnego pobicia wszystkich z nich, co uważam za niezbyt fortunny pomysł, zwłaszcza, że walki wyglądają identycznie przy drugim spotkaniu. Rzecz jasna wśród wszystkich jedenastu plansz znajdziemy też trzy bonusowe, gdzie należy popisać się zręcznością, i przy pomocy sieci pająka przemierzyć Manhattan wśród drapaczy chmur, zbierając wszystkie rozstawione pająki. Co ciekawe, bonusy w wersji Symbian są o wiele prostsze. Pająki zbieramy, by pomiędzy kolejnymi etapami podnieść statystyki Spider-Mana: jego siłę, żywotność i atak specjalny. Warto się na tym skupić i konsekwentnie zbierać bonusy, niszczyć rozstawione tu i ówdzie beczki i skrzynie - im więcej zbierzemy, tym szybciej Peter Parker stanie się nawet trzykrotnie silniejszy. Znajdziemy tu jeszcze jedną zmianę - w wersji Symbian zabrakło planszy, w której wcielamy się w Mary Jane i zasuwamy przez dzielnicę na skuterze. Ale spokojnie - została ona zastąpiona etapem, który rozgrywa się w całości w biegu. Rozpoczynamy go stojąc na pędzącym autobusie szkolnym, efekt jest naprawdę wspaniały. Gra naturalnie jest również nieco szybsza i jeszcze bardziej płynna. "Spider-Man: Toxic City HD" to czysta akcja, bez chwili oddechu. Historia jest wypełniona komiksowym humorem, gdzie po walce z Rhino Parker zdąży się obowiązkowo pokłócić z Mary Jane, potem pobić Octopusa, pogodzić się z Mary Jane, następnie udowodnić Electro kto tu rządzi... Obserwujemy to wszystko z zaangażowaniem i rozbawieniem. Po ukończeniu gry można jeszcze skorzystać z trybów SURVIVAL i TIME TRIAL, a ponadto wrócić do trybu STORY - wszak na pewno przy pierwszym podejściu nie uda się zdobyć wszystkich osiągnięć ani zebrać wszystkich kart komiksu. Zabawa w "Toxic City" jest przednia, dlatego też wszyscy, którzy ukończyli tytuł w wersji JAVA, a posiadają telefon z systemem operacyjnym Symbian mogą śmiało sięgnąć po grę. Mimo, iż oba buildy posiadają znacznie więcej cech wspólnych, niż różnic, na znużenie i tak nie będzie miejsca. |
recenzja dodana przez:
Pablos
który uważa że gra ma takie plusy i minusy
+ Spider-Man (znowu)!
+ komiksowe, szczegółowe postaci...
+ ...i rewelacyjne otoczenie 3D
+ zachęcająca do walki melodia
+ humor
+ doskonałe sterowanie
+ dzika radość z możliwości pobicia setek przeciwników
− każdy boss do pokonania dwa razy...
− ...w ten sam sposób
− na siłę: niewiele różnic w stosunku do wersji JAVA