Dział zapowiedzi pełen jest materiałów prezentujących nadchodzące gry. Spisujemy nasze przemyślenia i wrażenia z testowania wczesnych wersji gier.
Playtest
dodane: 2010-06-09 22:01:39
Trzeba to powiedzieć wprost, już na wstępie. Do Polski Transformersy docierały z reguły ze sporym opóźnieniem. Tylko szczęśliwi posiadacze okiennych talerzy mogli szpanować przed ......
Data polskiej premiery25 czerwiec 2010
Transformers: Wojna o Cybertron, czyli intro, nostalgia i kilka refleksji 8
Na szczęście mamy XXI wiek i każdy kto chciałby sobie odświeżyć to universum, bądź wrócić do słodkich wspomnień z dzieciństwa, ma ku temu wiele możliwości. Gwoli przypomnienia - absolutnie genialne intro do kreskówki.
Jedną z nich, i to nią się zajmiemy, są gry. Dotychczas, w ostatnim czasie, wydawano raczej produkcje tzw. licencyjne. Każdy co bardziej rozgarnięty gracz już gładzi zjeżony na głowie włos. To prawda, że gry na podstawie filmów (w przypadku Transformers mamy dwie odsłony na dużym ekranie) często bywają, delikatnie mówiąc, średnie. Tym razem jednakże ten stan rzeczy może się diametralnie zmienić. Z dwóch powodów. Bo choć Transformers: Wojna o Cybertron jest grą opartą na universum znanym z ostatnich filmów, z samym wielkim ekranem nie ma nic wspólnego. To osobny produkt, zresztą, jak łatwo się domyślić, skoncentrowany na wydarzeniach dziejących się przed czasem, gdy Autoboty i Deceptikony wylądowały na naszej niebieskiej planetce. W tej chwili, jeśli idzie o podstawowe informacje, wiemy że sama rozgrywka podzielona będzie na dwie części. Nietrudno się domyślić, że jedna ścieżka fabularna (a tym samym kampania) to bohaterska walka Autobotów, zaś w drugiej poznamy diaboliczny pęd ku władzy ze strony Deceptikonów. Dowiemy się zatem, dlaczego pojawiła się eskalacja konfliktu na linii Optimus - Megatron, która trwała przez wiele serii kreskówek, filmy, komiksy i tony gadżetów. Jakby komuś było mało, zapowiedziany jest także tryb multiplayer.
No dobrze, ale co to wszystko ma wspólnego ze statystycznym polskim graczem? Otóż to, że gra zostanie w pełni zlokalizowana. Ba, powiem więcej, już jako pierwsi w Polsce mamy na portalu intro do Transformers: Wojna o Cybertron, w rodzimej wersji. I tu warto poświęcić kilka słów na temat samego filmiku. Poniżej znajduje się on w wersji oryginalnej.
Obejrzane? No to już na pierwszy rzut oka widać, że będzie epicko. Animacja, przynajmniej na renderze, prezentuje się wręcz znakomicie. Fani z pewnością zauważą kilku swoich ulubionych bohaterów. Przy okazji też dowiadujemy się, na dwa głosy, czemu w ogóle trzeba będzie chwycić za klawiaturę czy pada i spuścić srogi łomot swoim odwiecznym wrogom. Dlatego też teraz możemy zobaczyć to samo, tyle że z rodzimymi głosami.
Macie je za sobą? No to super. Co pierwsze rzuciło mi się w oczy, i przyznam że byłem zdziwiony, to barwa głosu postaci. Ośmielam się stwierdzić, że jest bardziej rzeczywista i nieco głębsza niźli w pierwowzorze. Zwłaszcza jeśli chodzi o Deceptikonów. Na szczęście nie przesadzono z mrokiem i „charczeniem”, które w wersji angielskiej jest wysunięte na pierwszy plan. I z czego cieszę się najbardziej to uniknięcie jarmarcznego metalicznego pogłosu. Chyba wszyscy wiemy o czym mowa. Nie ma nic gorszego niż tak ordynarne sugerowanie, że ta kupa stali i żelastwa to maszyna. Podobny mechanizm to, na ten przykład, Rosjanie mówiący po angielsku z typowym wodewilowym akcentem. Groza... Dzięki bogom, ekipa lokalizacyjna rozsądnie trzymała się oryginału. Na koniec dodam tylko, że z tego co się wywiedzieliśmy, w proces nagrywania polskiej wersji nie zaangażowano żadnego znanego aktorzyny z siedmiu telenowel, a ludzi mniej znanych, za to obytych w sztuce dubbingowania.
Nie da się ukryć, że w przypadku nowej gry Activision, pojawia się iskierka nadziei, że gry oparte na znanych produkcjach z dużego i małego ekranu, wreszcie (poza Riddickiem) wyjdą z podziemia. Gdzie nie spojrzeć na Sieci, wielu graczy już teraz zachwyca się prezentowanymi w Internecie materiałami. Jeśli zatem jesteście fanami Optimusa Prime (albo Megatrona, jak znam życie), jeszcze w czerwcu powinniście położyć swoje łapki na nowej grze z tego universum. Jeśli nie obchodzą was gry akcji inspirowane znanymi światami, i tak trzymajcie kciuki. Być może Transformers: Wojna o Cybertron przełamie łańcuch nieszczęść jaki spotyka gry licencyjne. No i nie można zapomnieć, że dodatkową gratką jest świetna polska wersja, co zresztą mieliśmy okazję przed chwilą zobaczyć.
Oceń materiał:
Najlepsze gry
-
1.
Dragon Age: Origins
RPG
Dragon Age to powrót do korzeni staroszkolnego cRPG.
-
2.
World of Warcraft
RPG
Największe i najpopularniejsze MMO świata.
-
3.
Mass Effect 2
RPG
, Akcja/Arcade
Druga część epickiej sagi SF autorstwa studia BioWare.
-
4.
Left 4 Dead 2
Akcja/Arcade
Druga część kooperacyjnej strzelanki spod znaku Valve.
-
5.
Art of Murder: Cards of Destiny
Przygoda
Zaskakująco dobra przygodówka City Interactive.
-
6.
Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic
Symulator
Zabawa w kapitana łodzi podwodnej.
-
1.
Red Dead Redemption
Akcja/Arcade
Najnowszy projekt studia Rockstar - tym razem dziki zachód.
-
2.
Alan Wake
Akcja/Arcade
, Przygoda
Dawno oczekiwany survival horror od Remedy.
-
3.
Split Second: Velocity
Akcja/Arcade
, Samochodowa
Szalone wyścigi z totalną demolką otoczenia.
-
4.
Brutal Legend
Akcja/Arcade
Najbardziej epicka gra Tima Schafera.
-
5.
Super Street Fighter IV
Akcja/Arcade
Rozszerzenie podstawowej wersji Street Fighter IV to nowi zawodnicy, areny ...
-
6.
Prince of Persia: The Forgotten Sands
Akcja/Arcade
Powrót na stare śmieci, czyli klasyczny Książe Persji.
-
1.
Heavy Rain
Przygoda
Wizjonerska gra Quantic Dream w klimatach filmowego "Se7en".
-
2.
God of War III
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kratos powraca, jeszcze bardziej epicki niż zwykle.
-
3.
Uncharted 2: Among Thieves
Akcja/Arcade
, Przygoda
Nathan Drake znowu w akcji, w miksie Tomb Raidera i Indiany Jonesa.
-
4.
Yakuza 3
Akcja/Arcade
, Przygoda
Kolejna odsłona sagi o japońskiej mafii.
-
5.
Uncharted: Drake's Fortune
Akcja/Arcade
, Przygoda
Połączenie gry akcji i przygodówki.
-
6.
The Saboteur
Akcja/Arcade
Kolejny sandbox a la GTA, tym razem w klimatach II Wojny Światowej.
-
1.
N.O.V.A.
Akcja/Arcade
Wyobraźcie sobie Halo, ale na iPhone.
-
2.
Chaos Rings
RPG
Erpegi dotykowe? Czemu nie.
-
3.
Plants vs. Zombies
Strategia
Tower defense z zombiakami w roli głównej.
-
4.
The Oregon Trail
Akcja/Arcade
Odświeżona wersja starego hitu.
-
5.
Zenonia
RPG
, Akcja/Arcade
Powrót na iPhone klasycznego action RPG.
-
6.
Spore Creatures
Akcja/Arcade
Spore Creatures, takie jakie znamy z DSa.


Wygląda fajnie, epicko. Ciekawi mnie tylko co to za typ gry będzie? Robimy sobie transformersa i chajda na Dzikie Pola? 3 osoba czy 1 ? A może RTS :D Ciekawe jak rozwiąże problem walki wręcz i na odległość.
"mieli też tam taki szpryngiel, że w każdym odcinku kompletny demontaż zaliczał jeden ze złych, ciągle ten sam. :D "
Wychodzi na to, że Kenny z South Park to plagiat. ;)
Nie no, wiadomix, że nie będziemy się pałować w kwestii wielkich robotów, które zamieniają się w samochody... ;)
Natomiast ja mam syndrom legendy właśnie w przypadku BW chyba. I co do bohaterów - Optimus zawsze działał mi na nerwy, byłem raczej fanem tego szczura (to był szczur?) i tego drugiego, co przeszedł na ich stronę. Z tego co pamiętam, to mieli też tam taki szpryngiel, że w każdym odcinku kompletny demontaż zaliczał jeden ze złych, ciągle ten sam. :D
Ach ,jeszcze jedno. W ramach lajtowego dopierdalania się :D
Przeżyłbym jeszcze Optimusa "bez przyczepki", ale Optimus-goryl (!) sapiący podczas biegu (!!!) to za wiele nawet jak dla mnie. :P
Chim,
Ja za fanboja się nie uważam. Po prostu mile wspominam dawne czasy. Idealizuję pewne miłe rzeczy z dzieciństwa i dlatego dość wyraźne odstępstwo od kanonu traktuję jak profanację. Obejrzałem kiedyś jakiś odcinek BW, skrzywiłem się jak palma pod ciężarem bananów i więcej do tematu nie wróciłem.
Kwestii tego dźwięku bym jednak już tak nie ciągnął. Wszak twórcy zachowali duch oryginału, więc moje zarzuty są tylko w kierunku autorów polskiego dubbingu, którzy wykonują rzetelną robotę, ale kompletnie nie czują klimatu. Zobaczymy jak będzie. Być może zaopatrzę się w wersję oryginalną i nie będzie ofiar w ludziach :P Może dadzą 2 wersje do wyboru jak w Falloucie 3 (w co wątpię). Natomiast kwestia designu to takie moje małe marudzenie i jest to do przełknięcia. Peace.
Pierre Dolain, przepraszam niniejszym za to co za chwilę napiszę. Otóż, risercz do artu robiłem przez czas dłuższy niż 5 sekund, głównie z racji, że nie jestem zapaleńcem oraz że to jednak dość odległe dzieciństwo - a więc parę rzeczy mogło się zatrzeć.
Jest tylko jeden typ ludzi zorganizowany wokół TF, który narzeka na "Beast Wars" i marudzi, że Megatron nie będzie pistoletem, a Optimus bodajże pojawi się bez przyczepki. Są to fanboje. :P
No, ale do rzeczy - tu nie chodzi o "realizm" tylko o "rzeczywiste brzmienie", to delikatna różnica. I mam wrażenie, że kiedy piszemy "metaliczność" to mamy na myśli być może nieco inną barwę głosu. Głos może być metaliczny przez odpowiednią intonację albo za pomocą przepuszczenia przez komputer. O ile pierwszy przypadek jest git, to drugi - tak jak wspomniałem w tekście, przypomina absosmerfnie żenujące filmy USA, gdzie np. Francuzi za każdym razem mówią ordynarne "ze". Jako regularny odbiorca, który ma świadomość istnienia TF, ale nie pamięta każdego odcinka z G1, uważam, że takie rzeczy są ok.
Gdybym na pamięć znał każdą śrubkę w Optimusie (Prime), pewnie też bym się zaperzył. Tyle, że gra ma dotrzeć zasięgowo, a nie połechtać jajka trzem największym fanom danej franczyzy. ;)
ps
Beast Wars oglądałem co do jednego i zajebiście mi się podobało. CGI jak na tamte czasy było niezłe, i przynajmniej ktoś kurde ginąl podczas serialu...
Hehe... No cóż... Ujmę to tak:
Polski dubbing w tym intro sam w sobie jest całkiem-całkiem... o ile nie jest/nie było się fanem uniwesum. To jest sf, to są roboty! Komu potrzebny realizm i głębia w głosie? Niebiosom trza dziękować, że od ćwierćwiecza z okładem w kwestii oryginalnych głosów niewiele w TF się zmienia. "Metaliczność" i charczenie właśnie nadaje tym robotom swoisty charakter. Ludzkie struny głosowe to wynalazek niedościgniony, więc po co na siłę uczłowieczać roboty, które w dodatku nie powstały z ręki człowieka. Wychowałem się na G1 i filmie z 1986 i nie wyobrażam sobie polskich głosów, choćby to miał być zajebisty tembr Fronczewskiego czy Trońskiego.
Polska wersja może brzmieć lepiej jedynie dla tych, którzy nie mieli wcześniej z TF styczności (pomijam potworki pana Baya i wynalazki typu Beast Wars), a chcą jedynie zagrać w grę wysokiej jakości, także w kwestii dźwięku.
Pomijając już kwestię dźwięku, gra zapowiada się nieźle. Intro rzeczywiście epickie, ale jakieś takie obce dla mnie. Szkoda, że nie zrobili tego w cel-shadingu jako hołd dla starych dobrych czasów. Ale to tylko takie moje sentymentalne marudzenie :P
W kwestii designu robotów pofantazjowali sobie prawie niczym pan Bay, co mnie oczywiście trochę boli. Podejrzewam, że jeszcze kilka drobnych przeróbek polski dubbing i miałbym trudności z rozpoznaniem kogokolwiek.
Rzadko kiedy polska wersja gry brzmi lepiej niż angielska;]